Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
82 posty 16 komentarzy

Astral Projection

Kefir2010 - rok 2001: "Ludzkość zrozumie przesłanie filmu Matrix dopiero za 20 lat" "Im mniej człowiek wie, tym łatwiej mu żyć. wiedza daje wolność, ale unieszczęśliwia" - to dlatego iluzje kosztują tak wiele.

FUKUSHIMA: ZAGŁADA ZIEMI. Tam już umierają ludzie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W tym tekście masz szansę zapoznać się z najnowszymi danymi odnośnie katastrofy nuklearnej w Fukushimie. Nie, czytelniku, sprawa nie została zakończona, bowiem radioaktywne emisje odbywają się dzień w dzień, od 13 marca 2011 roku do dziś!

Sytuacja w elektrowni Fukushima Daiichi, która jest już totalną ruiną, jest dramatyczna, ba, nawet gorzej! Kryminaliści na politycznych stołkach udają, że problemu nie ma. Apeluję do dziennikarzy z oficjalnych mediów, bo wiem, że to czytacie: zróbcie coś kurwa z tym! Trzeba się wziąć na poważnie za informowanie społeczeństwa o zagrożeniu, które narasta z każdą godziną o 10 bilionów bekereli. Apelujcie do Waszych pracodawców, naciskajcie, a jak to nie przyniesie efektu - zakładajcie własne blogi. Wy także oddychacie potwornie skażonym powietrzem! Zróbcie to chociaż dla dobra własnego i własnych rodzin, bądź bardziej altruistycznie - dla dobra naszego narodu. Pochwała należy się redakcji onet.pl za zamieszczenie gdzieś tydzień temu artykułu o Fukushimie. Było tam napisane, że japoński rząd totalnie nie radzi sobie ze skażeniem, a mieszkańcy są pozostawieni samemu sobie. Już zaczęli umierać tam ludzie na ostre postacie białaczki - było kilka udokumentowanych przypadków, a jaka jest rzeczywista skala zjawiska, nie dowiemy się nigdy!
Apeluję do zdrowego rozsądku dziennikarzy i publicystów: taki jeden artykuł, nawet na portalu Onet, nie rozwiąże sprawy. Fukushima promieniuje dzień w dzień, takie teksty z najnowszymi njusami powinny się ukazywać codziennie lub prawie codziennie, bowiem waga zagrożenia jest niewyobrażalna!

-----------------------------------------------------

Głosuj tutaj by wypromować tekst- link tu -a potem naciśnij "promuj". Dziękuję bardzo! Dzięki temu dotrzemy z niezależną informacją do wielu ludzi! Klikajcie też ikonę facebooka na początku tekstu.

-----------------------------------------------------

Morderstwo ś.p. Andrzeja Leppera - info wojna - przypomnienie:

1.Pierwsze ślady n.t. możliwego zabójstwa p. Leppera

2.Uzupełnienie - pierwsze kryminalne ślady (np. rusztowanie na tyłach budynku), komu zależało na wyeliminowaniu ich z gry?

3. Motywy zabójców, rola kryminalnych dziennikarzy. Klewki - Lepper trafił na fałszywy trop, nie było tam Talibów, były tam za to tajne laboratoria wojskowe w których być może produkowano broń biologiczną.

4.Andrzej Lepper zamordowany przez kompleks jot? Pytania, niejasności, tropy, materiały dla e - śledczych. Białoruś, txt od informatora, Eureko i Zygmunt Wrzodak

-----------------------------------------------------

cyt. "Jakiś czas temu ktoś w komentarzach pytał się o sytuację w Fukushimie. To było bardzo dobre pytanie, bo nieoczekiwanie okazało się, że nie jest łatwo zdobyć godne zaufania informacje na ten temat. W mediach panuje niemalże jednogłośna zgoda na to, by zapomnieć, że coś takiego jak katastrofa nuklearna w ogóle miało miejsce. To dlatego wielu ludzi myśli, że jest już po wszystkim i sytuacja jest opanowana. Takiemu zachowaniu ludzi nie ma się jednak co dziwić bo w mediach, które są w posiadaniu globalistów, gigantów biznesowych do których także należy komisja regulująca kwestie związane z katastrofą nuklearną, takie informacje są w oczywisty sposób blokowane.

Nie tylko nie wiemy co się naprawdę w Fukushimie wydarzyło, ale nie wiemy też, co się dzieje obecnie a co gorsza, nie mamy pojęcia co się może wydarzyć w najbliższej przyszłości. Wiele z tego co się może wydarzyć, wygląda tak samo paskudnie a może nawet jeszcze gorzej niż efekt wojny nuklearnej ze wszystkimi jej konsekwencjami, gdzie odbiorcami opadu radioaktywnego są zwykli ludzie, tacy jak ty czy ja.

Dlaczego tak uważam? Otóż japoński rząd uznał, że najlepszym sposobem aby zlikwidować miliony ton skażonych radioaktywnie śmieci – jest po prostu je spalić… W normalnych warunkach takie śmieci musiałyby być skrzętnie zebrane i zawiezione w miejsce, gdzie można je bezpiecznie trzymać nawet przez tysiące lat, jeśli zajdzie taka potrzeba. Takie miejsca mają przygotowane niemalże wszystkie kraje w których produkuje się energię pochodzącą z rozszczepienia atomu. Japonia jednak zdecydowała inaczej i dym z radioaktywnych śmieci, pełen radioaktywnych cząsteczek będzie unoszony przez wiatry – zwłaszcza przez prąd strumieniowy i w ten sposób opad radioaktywny obejmie całe terytorium Ameryki a także resztę półkuli północnej. Proces ten przyspieszy właśnie rozpoczynająca się jesień, bo w chłodnym powietrzu gorący dym ze spalarni śmieci jeszcze szybciej trafi do atmosfery wraz ze swoim śmiercionośnym ładunkiem.

Jednym z najważniejszych pierwiastków radioaktywnych unoszonych takim wiatrem jest cez. Cez już w tej chwili przykrył niemalże cały teren zachodniego wybrzeża USA: od San Diego po Kanadę. Jest już w Nevadzie i stanie Utah. Tymczasem Japończycy intensywnie budują kolejne spalarnie śmieci i nikt kompletnie o tym nie mówi! Nikt… Absolutne milczenie jak dywan z radioaktywnego cezu…

Na stronie japanfocus.org jest opisana historia japońskiej rodziny, która rygorystycznie stosuje się do wszelkich zaleceń mających uchronić ją przed skutkami radioaktywnego skażenia. Japoński rzad uspokaja przecież swoich obywateli mówiąc im, że wszystko jest pod kontrolą a ludzie są bezpieczni tak długo, jak długo będą słuchać tego, co im się zaleca. Japończycy są słynni ze swojego obywatelskiego posłuszeństwa i w większości podporządkowują się zarządzeniom. Jednak w opisywanej rodzinie matka postanowiła zbadać mocz swojej córki w niezależnym laboratorium – głównie po to, aby znaleźć potwierdzenie, że wszystko to co robi, ma sens. Kobieta ta codziennie myje podłogi i ściany swojego domu. Sprowadza wielkim kosztem wodę do picia i kąpieli, chcąc być absolutnie pewna, że nie ma w niej radioaktywności. Spożywa jedzenie, które nie jest napromieniowane. Analiza wykazała, że w moczu jej córki znajduje się radioaktywny cez i to w poważnej ilości! Japońska rodzina mieszka nieopodal Tokio w regionie Kanto na wyspie Honsiu, gdzie mieszka także 1/3 całej populacji Japończyków.

Przykład ten pokazuje, że Fukushima nadal jest śmiertelnie niebezpiecznym zagrożeniem. Z uszkodzonej elektrowni wydostaje się 10 bilionów bekereli na godzinę! Dopuszczalne dla zdrowia promieniowanie ustalono jeszcze niedawno na 600 bekereli na godzinę! Dziś, wg standardów unijnych, które zmieniono tuż po katastrofie w Fukushimie, jest to 12500 bekereli na godzinę.
10 bilionów bekereli promieniowania to jeszcze nie Hiroszima ale ogromnie blisko. Dokąd sięga to promieniowanie? Na razie obejmuje w większości Japonię ale skażenie się rozszerza. Promieniowanie trafia do łańcucha pokarmowego, przenika do środowiska naturalnego, jest w zwierzętach, w insektach, w roślinach, w chmurach….
Jest wszędzie!

Co to oznacza? Miliony ludzi umrze raczej wcześniej niż później na choroby związane z promieniowaniem. Nie wydarzy się to od razu a za jakieś 5, 10 może nawet za 20 lat. Zwłaszcza dla Ameryki Północnej taka perspektywa jest szczególnie mroczna. Już tej zimy radioaktywny cez zacznie spadać na amerykański kontynent wraz z deszczem przyniesionym z nad Pacyfiku. 3 tygodnie temu pewien facet z St. Louis starł szmatą deszcz z szyby swojego samochodu. Szmatę zbadano licznikiem Geigera i okazało się, że jest ona napromieniowana. Podobna sytuacja miała miejsce miesiąc temu w Toronto, gdzie inny facet czyścił kolektory słoneczne a zbadany później papierowy ręcznik, którego używał do tego celu, okazał się być radioaktywny. To nie są zbyt dobre znaki….

Najgorsze jest to, że nie wiadomo właściwie jak się zachować w takiej sytuacji. Teoretycznie zareagować powinien przede wszystkim rząd, ale ten nie wykazuje żadnego zainteresowania.
Tymczasem w japońskiej prefekturze Fukushima zbadano stopień napromieniowania dzikich grzybów,  jakie można znaleźć w lesie. Pomiar wykazał 28 tysięcy bekereli na kg grzybów. Takie grzyby nie są już jedzeniem. Nie można nawet myśleć o tym, że są jedzeniem. Tymczasem władze w Fukushimie nie są wcale tym faktem zaniepokojone. Dzieci w szkołach w rejonie Fukushimy jedzą skażone warzywa, które są uprawiane lokalnie. Nie ulega wątpliwości, że rząd ma ludzi w nosie, skazując ich w ten sposób na niechybną śmierć. Trudno sobie wyobrazić, żeby ci, którzy rządzą rejonem Fukushimy nie mieli pojęcia o tym, co dostają do jedzenia dzieci w szkołach.

Ogłoszono, że w całej Japonii będą siane słoneczniki, bo roślina ta ma zdolność wchłaniania radioaktywności. Takie słoneczniki mają być później zniszczone. Chyba łatwo się domyślić w jaki sposób się to stanie. Zostaną po prostu spalone, naładowane radioaktywnie cząsteczki powędrują po całym świecie wraz z wiatrem a popioły zostaną wyrzucone na wysypiska śmieci. Stamtąd już prosta droga do wód gruntowych a potem będą się w niej kąpać i pić taką wodę ludzie.
Wszystko wskazuje na to, ze japoński rząd już w tej chwili skazał co najmniej dwie generacje swoich obywateli na śmierć. Fukushima stała się laboratorium na wielką skalę, gdzie można do woli studiować sobie wpływ zabójczego promieniowania na życie ludzi na całym świecie. źródło

Mój komentarz: przypomnę zbiór najważniejszych faktów:

-lobby atomowe jest tak samo wpływowe i kryminalne jak media, świat polityki czy też karteli, w tym karteli farmaceutycznych. Atomowi giganci blokują niewygodne dyskusje w mediach, nie dopuszczając do swoich przecież mediów niewygodnych ekspertów. Zaś wszyscy eksperci uczestniczący w "debatach" mają odpowiednio wyprane mózgi i konta w banku. Tak samo jest z kartelami transgenicznymi, o czym pisałem jakiś czas temu - lobby GMO kupuje ekspertów za pomocą systemu ambasad USA i Izraela. Ma także w kieszeni dziennikarzy, np dziennikarzy najbardziej pro GMOwskiej Gazety Koszernej, którzy zostali po prostu sprzedani jak kurwy na bankietach z udziałem ambasadorów i lobbystów GMO.

-normy bezpieczeństwa radiacyjnego zostały niekorzystnie dla nas zmanipulowane przez atomowych gigantów. Najpierw w latach 50 tych lub 60 tych XX wieku, potem były kilka razy korygowane, w tym po Fukushimie - znowu na niekorzyść dla nas.
Atomowe korporacje mają odpowiednie wpływy i metody nacisku, z morderstwami niewygodnych osób włącznie, aby naciskać na rządy, na instytucje rzekomo "niezależnych ekspertów". Przeciwko powszechnemu w środowisku atomistów skurwieniu i zaprzedaniu protestują fizycy z Low Level Radiation Campaign, demaskując zbrodnie lobby atomowego. Szacują oni, że normy bezpieczeństwa zostały niesłusznie zawyżone nawet 100 razy. Oznacza to, że bezpieczne dawki rocznego, dziennego i godzinnego promieniowania wchłanianego przez człowieka powinny być 100 razy niższe niż oficjalne tabelki.

-jeszcze podczas tzw zimnej wojny trwały doświadczalne testy reaktorów, które spalałyby paliwo w 100%, nie pozostawiając praktycznie żadnych odpadów radioaktywnych. Niestety, lobby atomowe i ówczesny (p)rezydęt USA zabronili dalszych testów tych wyprzedzających i naszą epokę reaktorów. Jak jest obecnie? Obecnie nie dokonał się żaden postęp w tej materii - spalane jest zaledwie 5% paliwa, po czym pozostałe 95% trafia na śmietnisko jako wysoce radioaktywne odpady. A niesłusznie.

-w radioaktywnej "zupie" z Fukushimy jest nie tylko radioaktywny jod i cez, ale także setki innych izotopów. W czerwcu bądź na początku lipca wykryto w morzu dziwne izotopy jak na ten typ reaktorów, np izotopy radioaktywnego chloru. To świadczy o tym, że dzieje się tam źle.
Najbardziej niebezpieczne są izotopy ciężkie, takie jak ameryk, neptun i pluton. Radioaktywny, ciężki ameryk wykryto 3 miesiące temu na wybrzeżach Wielkiej Brytanii, czyli aż dwa oceany od Fukushimy. Bo izotopy wędrują w kierunku wschodnim - najpierw przez Pacyfik, zahaczając o kontynent amerykański, by potem przez Atlantyk wędrować do Europy. Nie dajcie sobie wmówić, że te izotopy są za ciężkie, by do nas zawędrować - to nie tyle manipulacja co oczywiste kłamstwo! Nie dajcie sobie także wmówić tego, że przez plutonem zabezpiecza zwykła kartka papieru i odzież. Owszem, jest to w połowie prawdą, a w połowie manipulacją, gdyż nie chodzimy szczelnie ubrani po ulicach, czy np jadąc tramwajem do pracy. Chodząc po ulicach naszych miejscowości nie zakładamy szczelnych kombinezonów ani masek przeciwgazowych na twarz, choć w teorii powinniśmy robić to już dawno. Przecież zostalibyśmy wyśmiani, gdyby ktokolwiek z nas paradował w takim uniformie przez dzielnice miast i wsi!

-pluton jest najbardziej niebezpieczną substancją na Ziemi. Już jedna cząstka plutonu wnikająca do organizmu może spowodować mutację w genomie i raka. Można przyrównać to do pały bejsbolowej - jak uderzy Cię w nogę, przeżyjesz, jak trafi w głowę - niekoniecznie.
Nie tylko pluton jest niebezpieczny, bo są też inne ciężkie izotopy. Z lżejszych izotopów mamy typowe izotopy cezu i jodu. Cez ma okres półtrwania znacznie przewyższający długość życia jednego człowieka. Pluton zaś ma okres półtrwania wynoszący setki tysięcy lat. Przez ten czas będzie on krążył po całym świecie, po łańcuchu pokarmowym i wbuduje się na stałe w środowisko naturalne. Ziemia została już bezpowrotnie skażona. Być może straciliśmy jedyną planetę, na której możliwe jest życie biologiczne.

-kryminaliści nazywani przez lobby atomowe "ekspertami" lub "atomistami" mówią w mediach, że promieniowanie jakie dochodzi do nas z Fukushimy jest "rozrzedzone i w sumie bezpieczne". Gdzie tu tkwi perfidne kłamstwo? Otóż Ci "eksperci" nie biorą w ogóle pod uwagę izotopów ciężkich, gdy odbywają się debaty mające ogłupić "ciemny lud, który wszystko kupi". Mam propozycję, taki apel do dziennikarzy - zaproście na Wasze konferencje ekspertów niezależnych od karteli atomowych! Jest ich w Polsce cała masa, mamy też ekspertów z zagranicy, jak Ci z LLRC.
Okazuje się jednak, że nawet lekkie izotopy jodu, które mają okres półtrwania wynoszący zaledwie kilka - kilkanaście dni, docierają do Europy! Co tu mówić o izotopach ciężkich mających okres połowicznego rozpadu wynoszący całe epoki.

-wysokoczułe stacje pomiarowe Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej (CLOR) w Polsce już dwa - trzy tygodnie po 13 marca 2011 roku raportowały, że skażenie w powietrzu przekracza normy nawet 8 - 10 tysięcy razy (!). Zaś dwa miesiące po pierwszej emisji z Fukushimy były oficjalne raporty, że skażenie przekracza w niektórych miejscach normy aż 45 tysięcy razy. Potem nagle raporty "przytemperowano" gdy zaczęli się nimi interesować dziennikarze i śledczy obywatelscy. Dlaczego nikt z mediów oficjalnych nie podjął wtedy tego tematu?
Osobną sprawą jest typowo polska zagadka radiologiczna - potem przez długi czas monitoring radiacyjny był wiarygodny tylko ze stacji pomiarowej w Łodzi, która została przejęta przez patriotów. Z wszystkich innych stacji, gdzieś tak trzy miesiące po 11 marca, było raportowane, że radiacja w powietrzu spada - tylko w Łodzi przekraczała kilkadziesiąt tysięcy razy normę.

-i teraz zastanówcie się: w jaki sposób państwa, rządy, instytucje mają nas chronić, jak są na smyczy karteli farmaceutycznych, atomowych i transgenicznych? Jak mamy się bronić przed skażeniem, jak nie mamy nawet dostępu do wiarygodnych pomiarów radiacji w powietrzu, bo pomiary są ewidentnie przez tych bandziorów fałszowane? Chyba nikt po przeczytaniu tych informacji nie wątpi, że tak jest. Musimy sami walczyć o dostęp do informacji, gdyż oficjalne środki przekazu są manipulowane. W mediach problemu Fukushimy i skażenia Ziemi plutonem nie ma w ogóle lub prawie w ogóle, z nielicznymi wyjątkami. Jeśli już, to przytaczane opinie "ekspertów" dotyczą tylko izotopów lekkich, głównie jodu i cezu.

-wciąż otwartą kwestią jest kwestia wirusa komputerowego nowej generacji - stuxneta. Ma on zdolność infekowania i unieruchomienia dużych zakładów przemysłowych, ze szczególnym uwzględnieniem elektrowni atomowych i ich systemów informatycznych. Podejrzewa się, że wirus ten powoduje infekcję systemów w Fukushimie, uniemożliwiając ratownikom jakiekolwiek działanie. tuż po 13 marca, czyli po pierwszych emisjach z Fukushimy, prawie 30 elektrowni atomowych na świecie miało dziwne awarie i usterki.
Niezależni badacze przeprowadzili analizę zdjęć satelitarnych siłowni w Fukushimie wykonanych tuż po tsunami. Okazało się, że zniszczenia od fal tsunami nie były w ogóle widoczne na terenie elektrowni, głównych zniszczeń dokonały eksplozje i sam wirus.

-----------------------------------------------------

The Independent: Dlaczego Fukushima jest gorsza od Czarnobyla – „Fakty zaczynają wychodzić na jaw”; emisja materiałów radioaktywnych 72.000 razy przewyższa Hiroszimę
„Dlaczego Fukushima jest gorsza od Czarnobyla,”
Independent, 29 sierpnia 2011:

Dużo czasu upłynęło zanim Japonia uznała skalę katastrofy. Prawda wychodzi na jaw. Relacja Davida McNeila z miasta Soma.
Potrójne stopienie reaktorów sprawia, że Japonia znalazła się na nieznanym i niepoznawalnym terenie. Na całym północnym wschodzie ludzie żyją z jego konsekwencjami, poszukując konsensusu w kwestii bezpiecznego poziomu radiacji, który nie istnieje. (…) Wielu ekspertów ostrzega, że kryzys dopiero się zaczyna. (…)

Chris Busby, profesor Uniwersytetu w Ulsterze, powiedział, że konsekwencją katastrofy będzie ponad milion zgonów: „Fukushima nadal rozsiewa radionuklidy po całej Japonii. (…) Czarnobyl uwolnił promieniowanie za jednym razem. Fukushima jest znacznie gorsza. Emisja materiałów radioaktywnych 72.000 razy przekracza poziom Hiroszimy.”
Profesor Tim Mousseau, biolog, który spędził ponad dziesięć lat badając genetyczny wpływ radiacji wokół Czarnobyla, martwi się, że wiele ludzi z Fukushimy „chowa głowy w piasek.” Badania okolic Czarnobyla wykazały, że bioróżnorodność, liczba insektów i pająków w strefie napromieniowanej zmniejszyła się, a populacja ptaków ujawniła dowody defektów genetycznych, ze zmniejszoną objętością mózgu włącznie. „Po wydłużonym kontakcie z promieniowaniem można spodziewać się bardzo poważnych długotrwałych konsekwencji zdrowotnych.”
Ekspert Uniwersytetu Tokijskiego: Nowotwory i inne choroby wywołane radiacją z Fukushimy pojawią się za 5-10 lat – „Ta katastrofa oddziałuje na wszystkich mieszkańców Japonii” (materiał filmowy)

Raport: 76 terabekereli plutonu-239 wyemitowanych z Fukushimy – ilość 23.000 razy wyższa od ogłoszonej poprzednio
„Agencja Bezpieczeństwa Nuklearnego i Przemysłowego wspomina o „neptunie-239″ podczas konferencji prasowej z 29 sierpnia,”
EX-SKF, 28 sierpnia 2011:

(…) Trwa konferencja prasowa Agencji Bezpieczeństwa Nuklearnego i Przemysłowego (NISA). Rzecznik wspomina o stosunku konwersji neptunu-239 w pluton-239 jako jeden do jednego.

Według szacunków NISA z 6 czerwca, neptun-239: 7.6×10^13 [...]
Przy stosunku 1:1, emisje plutonu-239 także wynoszą 7.6 x 10^13 lub 76 terabekereli.
23.000 wyższe od poprzednich szacunków rządu.
* Aktualizacja EX-SKF* z dnia 29.08.2011 – NISA wycofała się z tych ustaleń podczas wspólnej popołudniowej konferencji z przedstawicielami TEPCO / rządu i teraz twierdzi, że nie jest pewna, co do stosunku konwersji neptunu-239 w pluton-239.
Cez-134 w zbiorniku zużytego paliwa nr 1 elektrowni Fukushima Dai-ichi podwaja się w ciągu dwóch miesięcy – teraz jest na poziomie 23.000 Bq/cm³

„Zbiorniki zużytego paliwa elektrowni atomowej Fukushima Dai-ichi z wysoką koncentracją radioaktywnego cezu,” EX-SKF, 26 sierpnia 2011:
(…) Z przekazanej prasie 25 sierpnia informacji TEPCO:
W zbiorniku reaktora nr 1 ilość radioaktywnego cezu w ciągu dwóch miesięcy zwiększyła się. (…)

Zbiornik zużytego paliwa 1:

25.06.2011
Cez-134: 12,000 Bq/cm³
Cez-137: 14,000 Bq/cm³

19.08.2011
Cez-134: 23,000 Bq/cm³
Cez-137: 18,000 Bq/cm³

220 milionów Bq/litr cezu w zbiorniku zużytego paliwa nr 2 – Zbiorniki nr 1, nr 2 & nr 3 „wyraźnie mają poważne uszkodzenie zużytego paliwa” (materiał wideo)
„Nowo ujawnione dane TEPCO potwierdzają twierdzenia Fairewinds na temat poważnych awarii zbiorników ze zużytym paliwem nuklearnym w elektrowni Fukushima,”
Fairewinds, 26 sierpnia 2011:

Fragmenty transkrypcji:
(…) Zaledwie dwa dni temu TEPCO opublikowało raport z analizą stanu wody w zbiornikach ze zużytym paliwem w Fukushimie. Dane te zostały odczytane 19 i 20 sierpnia, są więc bardzo świeże i chciałbym się nimi z Państwem podzielić. (…)
Kombinacja obu cezów w zbiorniku sekcji nr 2 wynosi 220 milionów dezintegracji na sekundę w litrze wody. Tabela pokazuje podobnie wysokie koncentracje cezu w sekcji nr 1 i nr 3. Oznacza to poważne uszkodzenie paliwa w zbiornikach nr 1, nr 2 i nr 3.
Mainichi Daily News – Profesor nuklearny z Japonii: Ludzkość stoi w obliczu wielkiej niewiadomej – 10 siwertów na godzinę na zewnątrz elektrowni oznacza, że bliżej rdzenia reaktorów radiacja jest wyższa

źródło

Stan na 16 sierpnia:

Ludzie w pobliżu Fukushimy umierają już na białaczkę
//fukushima-diary.com/2011/08/breaking-news-a-volunteer-person-died-of-acute-leukemia-in-fukushima/
W tego typu sprawach jest całkowita blokada medialna. – jest to tego typu pierwsze potwierdzone doniesienie. Osoba, która zajmowała się ratowaniem zwierząt w 20 kilometrowej strefie zmarła nagle na skutek ostrej białaczki.  Nagle zmarła także 32-letnia założycielka non-profitowej organizacji „Na ratunek dzieciom w Toyama”. Wraz z mężem przemieszczali się ciągle pomiędzy Fukushimą i Toyama. W ubiegłym tygodniu zmarł też nagle 34-letni piłkarz Matsuda – przyczyną było nagłe niedotlenienie serca na skutek niedokrwienia (cardiac infarct). Schorzenie to może być spowodowane zatruciem radioaktywnym cezem 134 i 137, natomiast stront 90 powoduje białaczkę. Na białaczkę umierają nagle nie tylko ludzie – są doniesienia o nagłych zgonach kotów i psów.
Można się spodziewać, że tego typu doniesień będzie coraz więcej. Skażenie radiologiczne w pobliżu Fukushimy jest bowiem wielokrotnie gorsze niż w Czarnobylu, jednak rząd japoński zdecydował o tym, że nie będzie stałej ewakuacji z tych terenów. źródło

The New York Times: Rząd Japonii ukrył prognozy przemieszczenia radioaktywnej chmury, aby uniknąć ewakuacji – Burmistrz miasta Namie: „Wstrzymanie tej informacji jest porównywalne z morderstwem”

„Japonia ukryła ścieżkę przemieszczenia radiacji pozostawiając obywateli w niebezpieczeństwie,” Autor: Ko Sasaki dla „The New York Times”, 8 sierpnia 2011:
Fragmenty artykułu / streszczenie wątków:
Prognozy rządowego systemu komputerowego, zaprojektowanego w celu ustalenia ścieżki rozprzestrzeniających się radioaktywnych emisji, zostały wstrzymane przez biurokratów w Tokio funkcjonujących w kulturze, która dąży do unikania odpowiedzialności i krytycyzmu. (…)
Podczas gdy elektrownia atomowa nadal emituje promieniowanie, którego część przedostała się do zaopatrzenia żywnościowego kraju, wzbiera gniew opinii publicznej dostrzegającej rządową kampanię, która zmierza do zbagatelizowania rzeczywistej skali katastrofy i jej zdrowotnych konsekwencji. (…)
Argumentacja:

Przedstawiciele rządu, aktualni i dawni, przyznają, że japońskie władze próbowały „ograniczyć skalę kosztownych i dezorganizujących ewakuacji w terytorialnie ubogiej Japonii oraz uniknąć publicznego kwestionowania potężnego pod względem politycznym przemysłu atomowego.”
Przedstawiciele rządu, aktualni i dawni, podczas wywiadów z NYT powiedzieli, że „szersza strefa ewakuacyjna oznaczałby przesiedlenie setek tysięcy ludzi… rząd był zdesperowany, aby ograniczyć ewakuację do 80.000 osób przeniesionych z obszarów położonych wokół elektrowni.”

Toshiso Kosako, jeden z najważniejszych ekspertów od pomiarów radiacji, który odszedł z grupy doradczej premiera Japonii, powiedział, że „biuro premiera odmówiło publikacji rezultatów nawet po zapoznaniu się z wynikami Speedi, ponieważ tamtejsi urzędnicy nie chcieli wziąć na siebie odpowiedzialności za kosztowne ewakuacje w sytuacji, kiedy ich szacunki mogłyby zostać zakwestionowane w przyszłości.”

Schemat:

„Urzędnicy przyznali, że japońskie władze zastosowały schemat wstrzymywania szkodliwych informacji i negowania faktów związanych z nuklearną katastrofą.”
„Prognozy komputerowe były jednymi z wielu informacji, które zostały ukryte przed opinią publiczną przez urzędników państwowych.”
Stopienie paliwa nuklearnego w trzech reaktorach ukrywane było przez władze kilka miesięcy.
„Nuklearni regulatorzy przyznali na początku czerwca, że dzień po tsunami inspektorzy wykryli tellur-132, który eksperci określają mianem oczywistego dowodu na stopienie reaktorów – jednakże nie wspomnieli o tym opinii publicznej przez trzy miesiące.”
Burmistrz miasta Namie, które znalazło się na ścieżce radioaktywnej chmury, powiedział, że „wstrzymanie tych informacji jest porównywalne z morderstwem.”

Stan na 26 lipca:

NHK: „Wysoki poziom radioaktywności wykryty na wielkim obszarze” – Japonia informuje, że powietrze w odległości 150 km od Fukushimy jest tak napromieniowane, jak obszary w pobliżu stopionych reaktorów

„Wysoki poziom radioaktywności wykryty na wielkim obszarze,” NHK, 21 lipca 2011:

Ministerstwo nauki informuje, że powietrze nad ziemią znajdującą się w odległości 150 km od elektrowni atomowej Fukushima Dai-ichi jest tak radioaktywne, jak obszar oddalony od źródła radioaktywności o 50 km. (…)
Niektóre części miasta Kurihara, zlokalizowanego 150 km na północ od elektrowni, oznaczone są kolorem jasnoniebieskim, co wskazuje, że powietrze zawiera koncentrację radiacji 0.2, 0.5 mikrosiwerta na godzinę. To wynik podobny do obszarów położonych blisko zniszczonej elektrowni. (…)

-----------------------------------------------------

Jak się chronić przed promieniowaniem? Aktualizacja z 10 września (głównie czerwoną czcionką).

a.) Jod, czyli ochrona tarczycy. Udaj się do apteki bądź sklepu z suplementami, drogerii,i kup suplement diety z jodem, np „chrom plus”, „kelp”bądź jodek potasu na receptę, tylko według wskazań lekarza. Tych preparatów NIE WOLNO przedawkowywać, nawet w dobrej wierze! Zbyt wysokie dawki jodu mogą być toksyczne, jednak w dawkach zalecanych przez producenta bądź lekarza nie ma obaw.
-Preparat „chrom plus”zawiera chrom i 150 mikrogramów jodu. Bez recepty, dawkowanie jedna tabletka dziennie. Nie przekraczać zalecanych dawek.
-Preparat „kelp” zawiera naturalny wyciąg z wodorostów. Jedna tabletka „kelp” ma 200 mikrogramów jodu, bez recepty. Brać jedną tabletkę dziennie. Nie przekraczać zalecanych dawek.
-Preparat dla dzieci –”zdrovit odpornisie” niestety, jest to jedyny preparat przeznaczony dla dzieci który ma w swoim składzie odpowiednią dla nich dawkę jodu. Jest dostępny bez recepty, jednak zalecam konsultację z lekarzem – u dzieci łatwo spowodować przedawkowanie.
-Preparaty syntetyczne zawierające jodek potasu (100 i 200 mikrogramów) dostępne tylko na receptę lekarską, stosować ściśle według wskazań lekarza bądź służb ratowniczych / sanitarnych. W żadnym wypadku nie przekraczać zalecanych dawek. Gdy władze zarządzą podawanie nam jodku potasu, odstaw powyższe preparaty (czyli chrom plus, kelp).
-dobrym dodatkiem do jednego z powyższych trzech preparatów może być spirulina, czyli naturalny wyciąg z alg morskich. Zawiera niewielkie ilości jodu, bierz jedną kapsułkę dziennie.
Przed zastosowaniem powyższych preparatów poszukaj wiarygodnych informacji w internecie na ten temat. Przeczytaj ulotki, gdzie załączone są ważne informacje, których nie podałem tutaj ze względu na ograniczenie miejsca. W przypadku wątpliwości, np podawania w/w preparatów: dzieciom, osobom starszym, przewlekle chorym, alergikom, kobietom w ciąży i karmiącym, zażywającym leki (możliwe interakcje), zgłoś się do lekarza lub odpowiednich służb po poradę. Jodu nie powinny zażywać osoby mające poważne problemy z tarczycą. W przypadku jakichkolwiek problemów z tym organem należy się poradzić lekarza – ja się na tym już nie znam.

b.) jod c.d. Jako ciekawostkę pewien farmaceuta powiedział, że wielu ludzi ma kłopoty z tarczycą do dziś właśnie z powodu przedawkowania płynu Lugola podczas Czarnobyla, bo prawie nikt nie przestrzegał dawki zalecanej (50 –500 mikrogramów). To trzeba było 1 krople na szklankę, a ludzie pili np. łyżeczkę wprost buteleczki i przyjmowali właśnie dawki miligramowe albo i większe. Problemy mają ludzie właśnie z powodu uszkodzenia tarczycy. A więc ostrożnie z jodem!
-sprzedawcy dostali zakaz sprzedaży płynu Lugola i prawdopodobnie innych preparatów z jodem bez zlecenia lekarza. Agendy rządowe USA robią zapasy tych preparatów. W wielu krajach już w maju tego roku wykupiono suplementy z jodem, jak i liczniki Geigera.
-W hurtowniach jodu brak. Płyn Lugola jest składowany rezerwowo, uczestniczą w tym m.in. niektóre poradnie, przychodnie. Proszę pilnie o informację z terenu Polski o tym zjawisku, bo prawdopodobnie jest to ukrywane przed opinią publiczną!

c.) Jednocześnie trzeba uważać, aby władze, służby nie zechciały nas przypadkiem naszprycować jakimś świństwem, pod przykrywką walki z radiacją. Dlatego śledź niezależne fora, blogi i witryny, poszukuj informacji na własną rękę – miej oczy szeroko otwarte. Wiedza ochrania, ignorancja naraża – to motto naszych trudnych czasów.

d.) Śledź wskazania stacji pomiarowych i innych monitoringów radiacji:

-Monachium – link tutaj

-Inne stacje w Bawarii – link tutaj

-Inne stacje w Niemczech – link tutaj

-Organizacja Low Level Radiation Compaign – link tutaj(po angielsku). Organizacja ta skupia fizyków, atomistów i innych naukowców, którzy sprzeciwiają się energetyce atomowej i informują o zagrożeniach z nią związanych. Jest to wiarygodne źródło informacji, poza kontrolą gestapo proatomowego.

-Organizacja European Committee on Radiation Risk
-Black Cat Systems– obywatelskie stacje pomiarowe w Ameryce płn.
-Radiacja w Los Angeles
-Polska bezpieka atomowa – mapa (mało wiarygodna, ale..)
-Radiacja w Lublinie UMCS (bardziej wiarygodna, pokazuje skoki radiacji wraz z kolejnymi chmurami z Fukushimy. Co ciekawe, ta stacja pomiarowa miała już dwie awarie, gdy wartość radiacji zaczęła przekraczać normy krytyczne).
-Radiacja w Tokio
-Bezpieka atomowa USA (mało wiarygodna)
Nowe:
-blog w języku francuskim – niezależne media poszukują tłumacza tych tekstów – link tutaj.
-wiarygodne stacje pomiarowe, w języku niemieckim. wykazują podwyższoną radiację w Warszawie (0.152 uSv / h) i w Berlinie (0.140 uSv / h) (stan na maj i czerwiec). Link tutaj.

-obserwuj status KP ziemskiej magnetosfery – obrazek:
– gdy barwy są żółte lub czerwone, istnieje większe prawdopodobieństwo trzęsień Ziemi.

-obserwuj aktywność słońca:
– tu także należy zwracać uwagę na kolory – jeśli pojawi się żółty lub czerwony, istnieje zwiększone prawdopodobieństwo trzęsień Ziemi za dwa, trzy dni.

e.) zachowaj środki ostrożności (aktualizacja 10 września czerwoną czcionką):
-pij wodę butelkowaną przed opadami radioaktywnymi, czyli wodę mineralną. Wody tej używać do przyrządzania gorącej: kawy, herbaty, zup itp. / już za późno poza tym i tak mało to da, ale..
-unikaj przebywania na zewnątrz, nie otwierać okien, gdyż przebywanie w zamkniętych pomieszczeniach daje częściową ochronę przed radiacją / za późno by stosować tę metodę, Ziemia skażona jest już na setki tysięcy lat.
-nie spożywać miejscowych owoców i warzyw, unikać mleka aż do wiarygodnych pomiarów skażenia / za późno już wszystko jest skażone.
-Unikać jedzenia grzybów i dziczyzny, gdyż one tradycyjnie pochłaniają największą część skażenia / ciągle aktualne!
-zrób zapasy w pobliskim spożywczaku. Chodzi o specyficzne artykuły, mające kilka cech. Między innymi: a) długi okres przydatności do spożycia, b) można je przechowywać poza lodówką czy zamrażarką, c) są odporne na czynniki środowiskowe. Dla przykładu kryteria te spełniają: mąka, gryka, soja, soczewica, ryż, makarony, konserwy, soki wysokiej jakości, zupki w proszku, i różne inne produkty. Zapasy te przechowuj w miejscach odległych od okien, nie narażonych na przeciągi i napływ powietrza z zewnątrz (ryzyko większej radiacji). Jeśli masz w rodzinie przewlekle chore osoby, zrób zapas lekarstw dla niej na kilka tygodni aż do czasu względnej stabilizacji i ustania paniki / ciągle aktualne! Logiczne jest, że kiedyś sprawa się rypnie i wybuchnie panika.
-W razie zalecenia pozostania w domu,należy: zamknąć okna i drzwi i nie dopuścić aby do domu lub mieszkania dostało się powietrze z zewnątrz (wyłączyć wentylację, klimatyzację, ogrzewanie nawiewowe, uszczelnić zasuwy piecowe i kominowe, zabezpieczyć inne otwory w mieszkaniu lub budynku). Zabezpieczyć zwierzęta domowe lub hodowlane; unikać spożywania żywności z własnego ogródka, warzyw i owoców nieznanego pochodzenia, wody z kranu – pić wodę tylko butelkowaną, ale z pewnych źródeł. Żywność przechowywać w szczelnie zamkniętych pojemnikach; w przypadku wyjścia na dwór należy zakryć nos i usta mokrym ręcznikiem lub chusteczką. Dobre byłyby też maseczki noszone podczas epidemii świniaka w 2009 roku. O ironio, nawet tak licha ochrona powstrzymuje najbardziej szkodliwe cząsteczki alfa / ciągle aktualne, ale tylko w wypadku chmury plutonu / neptunu (cząsteczki alfa..) - śledź niezależne fora i blogi.
-Po przyjściu z zewnątrz należy umyć całe ciało i włosy (do kąpieli dodać sodę spożywczą), należy też schować rzeczy noszone na dworze do torby i szczelnie ją zamknąć / aktualne tylko w wypadku chmury plutonu!

f.) Kogo należy chronić najbardziej? Przede wszystkim należy chronić kobiety w ciąży i ich nienarodzone dzieci. Podczas awarii w Czarnobylu zdarzały się liczne poronienia, a radiacja szkodzi młodym organizmom w ciele matki. Chronić dzieci i osoby starsze, osoby z białaczką, rakiem,wyniszczone. Osoby z chorą tarczycą są także narażone na radiację bardziej niż inni / ciągle aktualne.

g.) inne radionuklidy. Podane wyżej preparaty z jodem nie są cudowną pigułką na radiację. Jod w tabletkach chroni przed radioaktywną odmianą jodu z elektrowni i częściowo detoksykuje organizm z radionuklidów (wg organizacji vibronika.eu).
W radioaktywnej „mieszance” z Fukushimy najbardziej niebezpieczny jest pluton, którego w Czarnobylu w ogóle nie było! Według naukowców paliwo MOX stosowane w Fukushimie (paliwo uranowo plutonowe) jest 2000 razy bardziej toksyczne niż to z Czarnobyla! Promieniowanie alfa wydzielane przez pluton jest skutecznie pochłaniane nawet przez kartkę papieru, więc istotne byłoby noszenie maseczek chirurgicznych w okresach największego skażenia. Trzeba pamiętać, że nie jest ważna odległość od Japonii ani rozproszenie (wszystko to medialne i polityczne łgarstwa). Wystarczy jedna (!) cząsteczka radioaktywnego plutonu by wywołać mutację w genomie i w konsekwencji raka.

h.) prof. Dorota Majewska zaleca branie nieco większych dawek antyoksydantów. Bezpieczne dawki dla osoby dorosłej to: 1000 – 6000 mg naturalnej witaminy C. Warto dodać do tego 3 – 4 tabletki rutinoskorbinu, witamine A + E i selen po jednej tabletce. Inne przeciwutleniacze znajdują się w zielonej herbacie i kawie / aktualne, teraz można to brać, gdy za późno na jod i inne przeciwdziałania.

i.) Działka orgonowe (chembuster, cloudbuster).
Działka orgonowe powodują odsuwanie poza Skandynawię potencjalnego zagrożenia radioaktywnego. Jednocześnie operatorzy działek orgonowych z Polski powodują przemieszczanie się mas powietrza z najzdrowszych rejonów (Alpy i Kaukaz) w kierunku Europy centralnej. Na razie mają za małą moc by pomóc „starej Europie” która wg symulacji oberwie. Dlatego potrzebne jest każde działo orgonowe. Proszę dalej linkować, bo zasięg blogów jest niewielki i wielu posiadaczy działek nie wie o sytuacji. Gdy wzmocni się nasza siła, będziemy mogli skierować działka lekko na północny zachód.
Jutro, 6 kwietnia spodziewana jest chmura radioaktywnego xenonu w Polsce. Transuranowce, w tym ekstremalnie niebezpieczny pluton mają nadlecieć 7 – 8 kwietnia.
(chem)buster w akcji – link do filmu.
Szczegółowa instrukcja jak zbudować działo orgonowe – link tutaj.

j.) Bustery, haubice.
Mail jaki otrzymałem:
„Przesyłam Ci w załączniku papierowe 3 szablony na podstawie których zrobić trzeba 3 szablony ze sklejki. 1-szy szablon gwieździsty najmniejszy w środku, tylko że dziurki na rury śr. 28 mm są trochę większe co masz zaznaczone bo doliczyć trzeba zaślepki na koniec rur więc średnica trochę większa około 30-31 mm(3-3,1 cm)Dalsze dwa szablony służą jako  podpórki. Owalny na ranty wiadra w trakcie zastygania żywicy a okrągły bez żadnych wycięć zupełnie na górę w celu utrzymania konstrukcji. Wymiary to są na nich napisane ale w calach (INCH) Więc jak masz taką miarkę z calami to można sobie dopracować i wydrukować na 3 kartkach bo każdy musisz wyciąć osobno. Rury mogą być też aluminiowe lub lżejsze stalowe ocynkowane. Działa.

Wióry do podstawy muszą być stalowe jeśli ma się buster blisko ludzi. Aluminium i inne metale mogą mieć mocne i niekoniecznie korzystne działanie na ludzi, ale jak ktoś zdecyduje się wkopać podstawę w ziemie czy trzymać dalej 10,20m od domu to może spróbować innych metali. Żywica poliestrowa z utwardzaczem w takiej ilości jakiej pojemności jest przygotowane wiadro (żeby nie zabrakło czy coś).

Potrzeba jeszcze 10 kryształów górskich naturalnych najlepiej podwójnie zakończonych (double terminated crystal)-zobacz to w grafice gogle, choć inne też mogą być ale nie wiem czy tak samo działają.W rurach muszą być wyraźnym czubkiem do góry.
W podstawie natomiast musi być najpierw ok. 2 cm podkład z wiórków zalanych żywicą i należy położyć na krzyż 4 kryształy (nawet lekko wcisnąć je równo w tą masę) tymi wyraźnymi czubkami na krawędzie zewnętrzne wiadra skierować. Po prostu kształt jak w kompasie północ, południe, wschód i zachód.

Na to nakłada się szablon już z rurkami krótszymi, oczywiście uszczelnić zaślepki na dole taśmą żeby żywica nie przeciekła do ich środka (można zalutować) i na przemian układamy wióry i żywicę itd aż do samego końca. Najlepiej to zrobić warstwowo bo żywica bardzo mocno się nagrzewa i dymi. Potem zakładamy pozostałe szablony i prostujemy zanim zastygnie.

A i najważniejsze-te urządzenie to nie zabawka, jak ktoś przestawia czy rozbiera niech to robi w grubych gumowych rękawicach. Dotknięcie rur gołymi łapkami może skutkować dzwonieniem w uszach, oszołomieniem i bólem głowy, bo ładunek przechodzi na człowieka. Jeśli ktoś już złapał rur gołymi, to niech szybko dotknie żywicznej podstawy w celu zdjęcia z siebie ładunku.

Kolejna sprawa jeśli byś mógł ruszyć z miejsca i zorganizować innych ludzi znających się na temacie w sprawie haubicy  (howitzer)

link

To bardzo fajne urządzenie, tylko że bardziej skomplikowane, bo wymaga zasilania i impulsu.Zresztą cena na nasze warunki jest trochę zabójcza.

Może ktoś biegły w angielskim napisałby do pana Cr.fta i porozmawiał o szczegółach budowy tego urządzenia, bo ja za bardzo nie rozumie języka, choć bardzo bym chciał.

Oprócz tego wytwarza silne pole  i lepiej daje sobie rade. Sercem urządzenia jest wiekszy kryształ zawinięty w cewkę Mobuisa (mobius coil). Tylko właśnie potrzeba osoby co się zna na średnicach cewek i rodzajach kabla, żeby był równy opór prądu w cewce do średnicy kryształu i długości kabla. Wogle przewód aluminiowy izolowany byłby najlepszy ale trzeba dobrać jego długość i opór co do średnicy kryształu.Miedzianego przewodu raczej nie zaleca się.
Zbyt długi przewód może pożerać zbyt wiele energii i dać mało efektu, a zbyt krótki przegrzać się lub przepalić. Całość zalewana jest w taki ciekawy stożek. Trzeba to prędko rozpuścić do ludzi i niech się ktoś fachowo zajmie i przekazuje to dalej bo ja mam problem z tym i liczę na ludzką pomoc że ktoś zdolny załapie konstrukcje i przekaże. Problemem jest jeszcze taki zapper zasilający, bo my jesteśmy zawsze 100 lat za murzynami.Jednak można takie dostać w Stanach za 15 dolców bardzo małe, ale ciekawe czy by gdzieś nie zginęły w drodze.

Trzymaj się ciepło, podziwiam raz jeszcze twój trud i pomodlę się za Ciebie aby to, co robisz przyniosło pożądany i piękny skutek.

Jeśli rozważysz ten pomysł i trafisz na podatny grunt,co wyda piękne owoce daj mi znać.

Pozdrawiam.
Grzegorz”

k.) Aktualizacja z 10 września 2011:

-materiały filmowe:

-linki:

-jest już dalece za późno by zrobić cokolwiek. Usiądźmy i popatrzmy, jak Ziemia umiera.

-----------------------------------------------------

List Otwarty do Dziennikarzy

Szanowne Panie i Panowie!

Dziennikarze mediów Rzeczypospolitej Polskiej!

Zwracam się do Was, jako do ludzi pełniących szlachetną misję służenia społeczeństwu, z prośbą o wyjaśnienie czy dziennikarz w wolnym kraju, jakim jest rzekomo Rzeczpospolita Polska,  ma prawo przekazywać czytelnikom informacje zgodnie ze swoimi spostrzeżeniami, stanem faktycznym  i sumieniem, czy też ma obowiązek stosować się do zarządzeń władz (itd.)

Otóż sam będąc, między innymi, zawodowym pisarzem, nie słyszałem o oficjalnym „zarządzeniu”, że Białoruś w Polsce wolno opisywać tylko w ciemnych barwach. A zatem postępowanie ministra Sikorskiego wynika z jakiegoś tajnego ogólnika, do którego mają się stosować wszystkie osoby „publiczne” w naszym kraju. Bo jeśli nie, to po prostu zostaną  usunięte z pracy, tak jak to się przydarzyło memu młodszemu koledze, byłemu posłowi Samoobrony, dr Mateuszowi Piskorskiemu. Otóż na początku roku 2011, po publicznym przezeń stwierdzeniu, że w biurze wyborczym na Białorusi, którego pracę obserwował 19 grudnia ubiegłego roku, nie zauważył żadnych naruszeń białoruskiego prawa wyborczego, prawie natychmiast został zwolniony, na żądanie ministra Sikorskiego, z pracy jako wice-dyrektor programu IV Polskiego Radia.

A zatem taka tajna dyrektywa systematycznego oczerniania Białorusi, a zwłaszcza jej prezydenta, istnieje i „nasłany do Polski” wychowanek Oxfordu Radek Sikorski pracowicie gra u nas rolę cenzora, pilnującego aby nikt się nie wychylił poza ramy zrozumienia świata, jakie ustaliła jego macierzysta organizacja zwana AEI – American Enterprise Institute w Waszyngtonie. Zarówno Sanocki jak i Piskorski to są relatywnie „małe płotki” polskiej sceny politycznej, „grubą rybą” tej sceny był zmarły 5 sierpnia, nagłą śmiercią w biurze Samoobrony Andrzej Lepper, który ostatnio był częstym gościem białoruskiego „reżymu”, o którym się wypowiadał bardzo pochlebnie. (Łukaszenka nie dopuścił bowiem do realizacji „planu Balcerowicza” w swym kraju, podczas gdy w Polsce, w rezultacie tego „planu MFW/NATO”, aż około 5 tysięcy sztucznie zadłużonych chłopów popełniło samobójstwo – wtedy właśnie powstała Samoobrona .)  Niewątpliwie zatem Andrzej Lepper,  mający na Białorusi kontakty „niezgodne zpolitykę warunkowości, jaką prowadzi polska dyplomacja", był na liście osób „do wykasowania” w Polsce. Co oczywiście rzuca podejrzenie, że o „samobójstwie” byłego wicepremiera Polski zadecydował osobiście aktualny minister Spraw Zagranicznych RP.

O sytuacji na Białorusi szeroko rozprawiał w Warszawie 6 września br. dyrektor Zespołu Doradczego przy prezydencie Białorusi, Siergiej Musienko, który zauważył, że wymuszona „paniką inwestorów w pieniądz”, nagła dewaluacja białoruskiego rubla spowodowała „oczyszczenie” magazynów fabryk z zalegających je towarów, przez co ekonomia białoruska dostała dodatkowego „kopa”, wymuszającego jej dalszy rozwój (jeśli chodzi o żywność, prawie całkowicie skolektywizowane rolnictwo liczącej tylko 10 milionów mieszkańców Białorusi wytwarza pożywienie dla około 30 milionów ludzi, znajdując rynek zbytu głownie w bezmyślnie sprywatyzowanej Rosji.) Musienko dumnie stwierdził, że krajem, z którym chciałaby się porównywać Białoruś jest Szwajcaria . W istocie, pod względem czystości miast z tym zachodnim, dobrze mi znanym krajem Białoruś może się porównywać, natomiast jeśli chodzi o pieniądz, to niedawna „panika inwestorów” spowodowała w Szwajcarii zjawisko odwrotne do tego na Białorusi, przez nagłą aprecjację szwajcarskiego franka zablokowany został eksport, przez co ludzie w zakładach pracy dobrowolnie zmuszeni zostali do przedłużenia czasu pracy za te same pieniądze, aby ich produkty mogły zostać „upłynnione”.

Musienko chytrze się zapytał, z jakim krajem chce się porównywać dzisiejsza Polska. Nie dostał no to pytanie odpowiedzi. Pozwolę sobie zatem przypomnieć, że 17 stycznia 1990 roku, a zatem po kilkunastu dniach wprowadzania w Polsce Planu Balcerowicza, opublikowałem w dogasającej podówczas „Trybunie Ludu” artykuł pod tytułem „Dogonić Indie!” No i w znacznym stopniu ten plan rozwoju Rzeczpospolitej udało się zrealizować: w miastach hinduskich, budynki przy głównych ulicach aż powyżej 1 pietra są szczelnie zaklejone obrzydliwymi reklamami i podobnie to wygląda w Polsce, dojeżdżając na przykład do Zakopanego, pobocze drogi wjazdowej jest tak szczelnie zakryte reklamami, że spoza nich prawie nie widać ani  Tatr, ani resztek pięknej drewnianej architektury góralskiej.

Film z ostatnich kilku minut tej warszawskiej konferencji (w której nie mógł wziąć udziału redaktor naczelny miesięcznika „Białoruska Dumka” Vadim Gigin, któremu Ministerstwo Spraw Zagranicznych odmówiło wizy, jako że „białoruscy dziennikarze reżymowi nie mają prawa wjazdu do Wolnej Europy”), znajduje się poniżej. Warto się przysłuchać odpowiedzi Siergieja Musienko na me zapytanie, jak długo jeszcze przetrwa białoruski „system” otwarcie nawiązujący do spuścizny ZSRR – to właśnie wskutek tego, że tych „7 lub więcej” procent władz Libii Kadafiego wierzy słuszność swej „sprawy„zielonego socjalizmu”, światowy Super-Pakt NATO/Al.-Kaida do dzisiaj nie jest w stanie opanować tego kraju, przez ponad 40 ostatnich lat wolnego od „demokratycznej bankowej tyranii”.

//www.youtube.com/watch?v=Xp4Yn8PP4Ms

KOMENTARZE

  • @oskar20
    Przyłączam się do apelu, rozpaczliwego apelu myślącego człowieka. Obawiam się jednak, że nawoływania do uczciwości dziennikarzy jest waleniem grochem o ścianę. Częśc z nich trzęsie portkami ze strachu, raz przed utratą pracy i grubych tysięcy, które bez skrupułów inkasują za sianie kłamstw i dezinformacji, część boi się o swoje życie i jest może garstka, która nie wie w jakim szambie siedzi.

    Niestety musimy spojrzeć wreszcie prawdzie w oczy, ze światem rządzą psychopaci i że wszystkie narody i wszystkie społeczności muszą się włączyć w walkę przeciwko nim, bo inaczej wszyscy marnie skończymy, łącznie z tymi wygodnickimi dziennikarzami.

    To co jeszcze parę lat temu nazywano 'teoriami spiskowymi" przestało być dawno teoriami. To prawda w czystej postaci i jest ona bardziej zatrważająca niż większości się wydaje. Ja wiem, że trudno taką prawdę zaakceptować, ale niestety to nie są teorie spiskowe i wbijcie to sobie do głowy i włączcie wreszcie prawidłoqwe, niezależne myślenie. Zacznijcie czytać wartościowe pozycje i zapomnijcie o tym co Wam kadzą w mediach, bo tam kompletnie żadnej prawdy, w żadnym temacie się nie dowiecie. Co najwyżej mogą Wam zaserwować prawdę zmiksowaną z klamstwem, aby jeszcze bardziej Wam zamulić umysł.

    Dlatego Ci, którzy rozumieją co się dzieje naprawdę w każdej dziedzinie życia, nie tylko w Fukushimie, gdzie sytuacja jest zatrważająca i co najważniejsze ma bezpośredni wpływ na Wasze zdrowie również, jak i na tych pokrętnych dziennikarzy, niech powstanie i nagłaśnia dzień i noc z zapałem tą prawdę. Dziennikarzom się serwuje inne ściemy, ale też ściemy. Myślicie, że jak siedzicie na grzędzie w TV, to jesteście wolni od tyranii i ludobójstwa, nie, nic bardziej mylnego. Kiedy Wy kurwa się ockniecie? Ten apel ja bym rozszerzyła również w kierunku lekarzy i wszystkich, którzy mają jeszcze chociaż odrobinę honoru, rozumu, wrażliwości i przede wszystkim sumienia.

    A oto słowa John Swinton, redaktor naczelny NY Timesa (należącego do żydowskiej rodziny Sulzbergerów) 12 kwietnia 1893r. mówił:

    „Niezależna prasa w Ameryce nie istnieje. I wy o tym wiecie. Nie ma nikogo wśród was, który ośmieliłby się pisać własne opinie i już wiecie, że jeśli to uczynicie to nie byłyby nigdy opublikowane. Mi płacą tygodniówkę po to bym trzymał swoje uczciwe opinie daleko poza gazetą. Wielu z was otrzymuje podobną pensję za podobne rzeczy i każdy wie, ze gdyby chciał być takim wariatem by pisać uczciwie szybko znalazłby się na ulicy w poszukiwaniu innej pracy. Jeśli ja ośmieliłbym się napisać to co myślę naprawdę, znalazłbym się bez pracy w ciągu 24 godzin.
    Dziennikarski interes polega na niszczeniu prawdy, na świadomym okłamywaniu, znieważaniu, warowaniu u nóg bogactwa oraz na sprzedawaniu własnego kraju i swojej rasy za kawałek chleba powszedniego.
    Czym jest to szaleństwo by wznosić toasty za niezależna prasę? Jesteśmy tylko wasalami bogaczy za kulisami, oni pociągają za sznurki a my tańczymy.
    Nasze talenty, nasze możliwości i nasze losy są własnością innych. Jesteśmy intelektualnymi prostytutkami”

    Obawiam się, że od tamtego czasu niewiele się zmieniło…
    I wierzcie mi, że to nie dotyczy tylko Ameryki.

    Przerwijmy te szaleństwo, bo jest tylko jedna ewentualność, albo my wykończymy ich, albo oni nas, innej opcji nie ma.

    Zachęcam również do przeczytania dzisiejszego artykułu na Monitorze Polskim http://monitorpolski.wordpress.com/2011/09/10/lyndon-larouche-wkrotce-zgina-miliardy-ludzi-chyba-ze/#comments
  • @astral-projection
    Panika, panika...
    a tą stronę znasz? http://deliverrelief.blogspot.com/p/japan-disaster-links.html
    Nie wiem jak jest teraz, ale jakieś 2 mce od katastrofy to na NHK World leciało "w kółko" i ze szczegółami... 24/24
    a ta strona jest jakby podsumowaniem tego co uzbierali WTEDY ludzie na chacie przy tym kanale.
    FAKT w Polsce praktycznie niewiele było...
  • A próby jądrowe?
    Chciałbym wiedzieć - może ktoś mi tutaj wyjasni - jaka jest różnica między awarią w Fukushimie a próbami jądrowymi, których na ziemi było dotąd chyba kilka tysięcy.
    Czy aby nie jest tak, że awaria w Fukushimie to pikuś w porównaniu z tamtym skażeniem?
  • I coś jeszcze.
    Posłuchajcie tego mniej więcej od trzeciej minuty.
    http://www.youtube.com/watch?v=GhIxaz7r5q0

    Ciekawe, prawda? Ktoś wie coś więcej na ten temat?
  • @alchymista
    Ciekawe i daje do myślenia...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY