Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
82 posty 16 komentarzy

Astral Projection

Kefir2010 - rok 2001: "Ludzkość zrozumie przesłanie filmu Matrix dopiero za 20 lat" "Im mniej człowiek wie, tym łatwiej mu żyć. wiedza daje wolność, ale unieszczęśliwia" - to dlatego iluzje kosztują tak wiele.

Niech żywi nie tracą nadziei!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Listopadowe refleksje

Na sam początek swoich rozważań muszę opowiedzieć Wam pewien sen, który bardzo zapadł mi w pamięć. Dlaczego? Ponieważ jego sens zrozumiałem dopiero po półtora roku. Niezależne media można porównać do dzwonów kościelnych, które pośród powszechnego ulicznego zgiełku i pośpiechu, dzwonią by obudzić pozostałych i dać refleksje uczestniczącym już od 6 rano w wyścigu szczurów.

Pora przejść do opowiedzenia pewnej historii, ta historia to ten sen. Otóż w śnie latam nad łąką, mam przyczepione skrzydła, niczym gigantyczna pszczoła. Zbieram kwiaty i inny materiał biologiczny do badań. Łąka jest pokryta rozmaitymi, na ogół fioletowymi kwiatami i rozpościera się aż po horyzont. Słońce powoli chyli się ku zachodowi. Gdy już mam dość zebranego materiału do badań, kończę lot nad łąką i siadam na polnej drodze, na której prawie nikt nie jeździ i która służy mieszkańcom pobliskiej wioski jako skrót. Materiał do badań wysypuję na taką szmatkę. Są tam kwiaty, różne inne części rośli i kilka martwych pszczół..
Nad tą gigantyczną łąką rzeczywiście nie było ani jednej pszczoły. "A więc lataliśmy nad gigantycznym cmentarzyskiem" - powiedział mi towarzysz lotu. Cała łąka była olbrzymim cmentarzem, porośniętym różnymi kwiatami i innymi roślinami. Widok nas przytłoczył - łąka rozpościerała się aż po horyzont, byliśmy na totalnym pustkowiu. Już noc, wracamy do wioski. było to kilkadziesiąt chatek pomiędzy tą olbrzymią łąką a polami uprawnymi. Wchodzę już sam do obejścia, do zagrody. Potem wchodzę do domku wielorodzinnego, pamiętającego czasy jeszcze z XIX wieku. wchodzę do pokoju. Jest tam stary telewizor. Siedzi tam moja prababcia pamiętająca Kresy Wschodnie, która w realu, poza snem, nie żyje od wielu wielu lat, ale ją pamiętam. Ogląda ona w telewizji archiwalne nagrania z wizyty Jana Pawła II w Polsce. Mówił on o godności, niepodległości, honorze i innych sprawach. Prababcia mówi mi, że mam założyć stare, rozpadające się chodaki - drewniaki, które są w korytarzu. Ja się pytam: ale po co? Wtedy ona daje mi jakiś przedmiot i mówi, że już czas bym szedł do starej, opuszczonej dzwonnicy. Mam się tam wdrapać i usiąść, i gdy tylko słońce wzejdzie, mam rozchwiać potężny dzwon żeby bił i obudził mieszkańców całej wioski. Idę więc w tych drewnianych chodakach polną drogą. na bocznej drodze widzę autobus miejski z pobliskiego miasta wojewódzkiego, pusty, bez kierowcy, z otwartymi drzwiami. Zaś okazuje się, że przez tą ogromną łąkę wiodą tory kolejowe, ale nie zelektryfikowane. Po tych torach bezgłośnie jedzie parowóz z kilkoma wagonami i zatrzymuje się na środku łąki - tam jest stacja. Para i dym z parowozu powoli znikają. Jest jeszcze noc, ale widać pierwsze oznaki zbliżającej się porannej zorzy - niebo na wschodzie jest już nie czarne, ale ciemnogranatowe. Pora się śpieszyć. Podczas gdy wszyscy śpią ja zmierzam drogą ku dzwonnicy. Wchodzę przez drzwi i widzę schody, idę schodami aż na samą górę. W pewnym momencie widzę pierwszy promień słońca na widnokręgu. Widzę też ogromny dzwon, który zaraz rozbujam by zaczął bić i obudził mieszkańców wioski. W tym momencie sen się urywa. Budzę się, jest słoneczny, śnieżny poranek lutego 2010 roku.

Sens snu: dopiero teraz go zrozumiałem. Niezależne media to tak, jak ten dzwon, co miałem w śnie rozbujać. Rozbujać, by bił nad rozpościerający się kilometrami gigantycznym cmentarzem. Tak moi drodzy - Polska jest dziś gigantycznym cmentarzem. W sensie fizycznym: gdzie są groby ofiar powstań, łagrów i lagrów, obozów zagłady, wypędzonych, tułaczy, wysiedlonych, koczowników. A także ofiar niezliczonych wojen, powstań, batalii, bitew, które nawiedziły nasz Kraj, nawet jak go nie było na mapie? Większość z nich jest w Polsce, w granicach geograficznych III RP. Są to zapomniane groby rozsiane po całej Polsce, po łąkach, na skraju lasów, w lasach, zapomniane, nie mające już nawet Krzyża, obojętnie czy prawosławnego czy naszego. A gdzie równie liczna reszta? Reszta jest na Kresach Wschodnich, o których wspominają już tylko sepiowe fotografie naszych dziadków czy już pradziadków. Reszta jest też rozproszona po niezmierzonych bezkresach całej Ziemi - od Japonii i Australii, przez Syberię i Kazachstan, Irak i Iran, Afrykę i Europę, aż po obie Ameryki i Hawaje. Tam ich zawiodła wojenna tułaczka i tam zostali pogrzebani, a ich groby dawno zapomniane. Teraz jest tzw Weekend listopadowy, z przypadającymi nań świętami zmarłych i Zaduszek. Na naszych cmentarzach jest wiele miejsc symbolicznie im poświęconych: a to drewniany, anonimowy Krzyż wbity w ziemię, gdzie za czasów PRLu ludzie się zmówili i składali świeczki ku pamięci ofiarom Katynia. Na każdej nekropolii takich miejsc jest wiele. Więc światło pamięci i modlitwa pozwolą nam pamiętać o milionach ludzi, którzy odeszli za wcześnie.

Sens snu metafizyczny: od 72 lat, czyli od roku 1939, nie mamy już swojego państwa. Zmieniają nam tylko nazwy okupantów. III Rzesza i ZSRR byli okupantami. Potem Kolejnym okupantem był PRL. Później podczas stanu wojennego 1981 zniszczono największy na świecie ruch społeczny i na jego czele postawiono ustawionych agenciurów, takich jak Michnik, Wałęsa, Geremek itp. Po iluzorycznej zmianie systemu zmienili nam nazwę okupanta na: "III RP" szydząc z przedwojennej II RP. Ile jest ofiar ludobójstwa w III RP? Na pewno są to setki znanych medialnie osobistości. Marek Papała, Jeremiasz Barański, Ireneusz Sekuła, Krzysztof Olewnik, Barbara Blida, Andrzej Lepper, Lech Kaczyński wraz z 95 innymi osobami. To się łączy w jedną całość - to pasmo morderstw jest niezależne od żadnej partii / mafii politycznej. Spróbujcie na to popatrzyć trójwymiarowo, bez partyjnego zaślepienia: To jest jedna i ta sama linia morderstw, która zapoczątkowała się właśnie w 1939 roku, najintensywniejsze była w latach 1939 - 1944 (miliony ludzi, nikt nie wie ile) i 1944 - 1956 (czystki UB i NKWD, co najmniej 300.000 - 600.000 ofiar, niektórzy nawet mówią, że jest to ponad milion - nikt nie wie ile). Ile jest ofiar ludobójstwa tzw III RP? Tego też nikt nie wie. Oprócz kilkuset nazwisk które wymieniłem w poprzednich tekstach, są zapewne dziesiątki tysięcy drobnych biznesmenów, przypadkowych świadków, ofiar "zabaw" ludzi z podziemia i ze świecznika. Zadarli oni z miejscowymi układzikami na styku polityka - biznes - mafia - służby specjalne - lokalni geszefciarze / cebularze.
Ich groby także rozpościerają się po bezkresach całej Polski. Gdy odzyskamy niepodległość i powstanie Królestwo Polskie, postawimy im pomnik a sprawców osądzimy "według prawa i zwyczaju wojny" dając im do wyboru: gilotyna albo szubienica, tak, jak oni nam robili zakłamane wybory co 4 lata. Widziałem kiedyś obrazek: Krzyż stojący na wzgórzu, kilka świeczek i rosnące pod nim maki, a poniżej góry - morze krzyży aż po horyzont. Tak bym właśnie widział pomnik ofiar ludobójstwa w III RP. Nienawidzę tego, co jest nazywane III RP. To nie jest moja Ojczyzna. Aparat zdrowia tej III RP mi to zdrowie zniszczył, a wraz z nim moje życie. Poza tym znajdzie się z milion powodów politycznych, m.in. to, że III RP jest państwem de facto totalitarnym, choć z de iure iluzoryczną demokracją i konstytucją, że istnieje nielegalnie i ze złamaniem prawa.
 


 

Wracając do meritum: Polska, po 72 latach systematycznego ludobójstwa, morderstw, skrytobójstw, zabójstw, i tysięcy eksperymentów socjotechnicznych, jest moralnym i duchowym cmentarzem. Nie tylko każda pięść Ziemi w Polsce zawiera prochy zamordowanych, ale także żyjący tu obywatele są żywymi trupami. Eksperymenty socjotechniczne, inżynieria społeczna i fakt, że nie mamy już czwarte pokolenie własnego państwa sprawił, że Polska jest duchowym i moralnym cmentarzem. Wartości, na które powołują się zakłamane polityczne gęby z sejmu, można znaleźć już jedynie w książkach od historii, wieczornych opowieściach chylących się ku grobowi dziadków, czy w plikach ich sepiowych fotografii z Kresów Wschodnich, gdzie kiedyś była Polska.
Wartości na które tak wielu politycznych i niepolitycznych zombiaków się powołuje umarły dawno temu, tak, jak dawno umarła Polska. Wyrżnięto i wywieziono na Sybir Polską Inteligencję. Obecnie polska klasa średnia żyje często na granicy minimum biologicznego. Dziś problemy z wyżywieniem się i kupnem podstawowych produktów mają nawet osoby pracujące na etacie. Słowa jednego z prawicowych cyników otrzeźwiły mnie: "i co Ty chłopie chcesz budować na tym cmentarzu". Alef Stern, w swojej książce z 2009 roku gdzie przewidział zamach smoleński, pisał pod koniec, że dwa narody (Polski i Żydowski) żyjące na tej Ziemi, "dziś stanowią już tylko proch i użyźniają tę ziemię." Czy to proroctwo się spełni? Obecnie wiadomo, że światowe elity mają szczególne plany jeśli chodzi o Polskę. Oprócz zniszczenia inteligencji i obecnego niszczenia klasy średniej, zniszczono nas także fizycznie: nie mamy żadnego przemysłu, rolnictwo kuleje, nie mamy rybactwa i rybołówstwa, "sprywatyzowano", rozkradziono i zrównano z ziemią to, co wypracowały poprzednie pokolenia.
Polska ma obecnie takie złoża gazu ziemnego, które starczą na zaspokojenie potrzeb całej Europy przez 200 lat. Znaleziono ogromne złoża ropy naftowej w Bieszczadach. Już mój Ś.P. dziadek mówił, że Polska będzie drugim Kuwejtem. Elity posiadają satelity, które mają zdolność do wykonania tomografii wnętrza Ziemi (prześwietlenia). Więc wiedzą już wszystko. Tajemnicą ściśle strzeżoną są największe na całej Ziemi (!) zasoby srebra lub złota na Suwalszczyźnie. To także musiały wykryć te satelity, technologicznie wyprzedzające naszą epokę o tysiące lat rozwoju.
Szczególne plany ma światowa elita, która wywołała dwie Wojny Światowe, wobec Polski. To Polska zatrzymała bolszewicką dzicz w Bitwie Warszawskiej. Gdyby nie to, czerwone, komunistyczne sztandary powiałyby nad Atlantykiem, Morzem Śródziemnym i Północnym. Zalały by całą Europę i mielibyśmy już w latach 20-tych XX wieku rząd światowy z dwiema stolicami: w Moskwie i Waszyngtonie. Polska w tym przeszkodziła i ma zapłacić wysoką cenę.

W Wyborach 2011 roku nie uczestniczyły ugrupowania NP i KW NE. Sąd Najwyższy wydał wyrok, że PKW złamała prawo. Ja udowodniłem, screenami, linkami i tekstami, że największy w III RP portal internetowy wraz z ich dwoma blogerami, złamał kilkadziesiąt razy ciszę wyborczą, w 3 przypadkach otwarcie lobbując za jedną z prosystemowych partii, i kilkadziesiąt razy stosując tzw operacje psy-op, czyli lobbując niejawnie (taki lobbing jest najgroźniejszy).
winni łamania ciszy wyborczej są:
-administratorzy i właściciel portalu onet.pl, który dopuszczał teksty łamiące ciszę wyborczą;
-bloger alme.blog.onet.pl
-bloger eliza-dumuolin.blog.onet.pl

Jeden z moich czytelników zgłosił oficjalnie sprawę do PKW. Dostał odpowiedź, że sprawa trafiła do podkomisji PKW w Opolu a także do policji i prokuratury. I co im zrobisz? NIC!! Oni są ponad prawem, oni mogą wszystko, nawet zabić Cię, tak, jak w przypadku zamordowanego Andrzeja Leppera. Wygrali wybory i teraz nikt już tych wyborów nie zakwestionuje.

Co stanowi elektorat PO?
-kredyciarze, czyli mąż zarabiający te 3000 zł i czujący się "Bogiem", i jego żona też po studiach na kasie w tesko zarabiająca 1200 zł BRUTTO. Oni tylko patrzą jak by tu uchwycić więcej z tego tortu, pracują po 12 do 14 godzin na dobę (ja znam przypadek osoby która pracuje od 9 do 24), nie mają czasu na nic, na żadne hobby, na żaden seks, i tylko oszczędzają by spłacić ten 500.000 złotowy kredycik na mieszkanie gdzieś na dalekich przedmieściach. Dlaczego głosują na PO? Ponieważ chcą mieć święty spokój, mają nadzieję że status quo zielonej wyspy się utrzyma i spłacą sobie spokojnie ten kredycik. W końcu święty spokój to największy polskojęzyczny święty po upadku wszelkich wartości. W telewizorze praktycznie 50% reklam to reklamy kredytów bankowych bądź lokat.

-koryciarze, cebularze, geszefciarze. Mają majętnych rodziców, smykałkę do różnego rodzaju biznesików i geszeftów. Oni głosowali na PO ponieważ dobrze wiedzą, że jest to organizacja przestępcza i będzie chroniła parasolem wszelkie geszefty i szemrane biznesiki. W końcu lokalne układziki zawsze zwyciężają lub prawie zawsze. Osoba dobrze znająca się na rzeczy mówiła, że w mafijnej III RP nawet przetarg na sraj taśmę w dworcowym kiblu jest z góry "ustawiony" i od początku wiadomo, że wygra je swojak. Mam kilka pytań do Donalda Tuska:
dlaczego polskie stadiony są 5 lub nawet 6 razy droższe od zachodnioeuropejskich. Dlaczego polskie autostrady są najdroższe w Europie. Gdzie się podziały te pieniądze? Poszły na kręcenie lodów?
 


 

"Każdy widzi. Nad drugimi drzwiami jest symbol ATEISTÓW - pustka! Taka sama jak w ich sercach i umysłach. Ciekaw jestem jak należy postąpić z ich symbolem. Sprawa jest prosta. Razi ich widok krzyża? Niech sobie patrzą na drzwi lewe i lewymi drzwiami wchodza i wychodzą tak jak na lewactwo przystało. Prawe drzwi są dla ludzi prawych." Rzeczywiście, nad prawymi drzwiami na zdjęciu widać symbol ateizmu, czyli pustkę. Najnowocześniejsze badania naukowe z użyciem technologii neuroobrazowania (funkcyjny rezonans magnetyczny, pozytonowa tomografia emisyjna) udowodniły, że w przypadku ateistów funkcjonuje źle prawa półkula mózgu.
 



 

KOMENTARZE

  • Nadziei nie tracimy
    ale to wszystko na co nas w tej chwili stać , być może , choć nie bardzo w wierzę , nadchodzący Marsz Niepodległości będzie iskrą do opamietania się Narodu

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY